Menu
logo irlandia.ie

Jak być Singlem?

Jak być Singlem?

Jak być Singlem?

 

Z koleżanką, wybrałyśmy się do kina na film "How to be single". Film nie zawiódł moich oczekiwań i okazał się tym czego można się było spodziewać,luźną komedią.  Tematyka oczywiście krąży wokoło romansów i rożnego rodzaju perypetii bohaterów, ale końcowa puenta jest nieco inna niż w innych tego typu produkcjach. Każdy tego typu babski film od kiedy pamiętam, kończy się w jeden sposób: bohaterka zdobywa serce tego jedynego i żyją długo i szczęśliwie. W tej komedii jest trochę inaczej,nie chcę psuć efektu dla tych który nie widzieli. Powiem tylko , iż chodzi tutaj o odnalezienie samej siebie. Film zwraca uwagę na coś o czym ja ciągle piszę i ciągle podkreślam - nie da się zbudować zdrowej partnerskiej relacji, będąc w konflikcie z samą sobą.

 

Przyjrzymy się np"Seksowi w wielkim mieście". Bohaterki serialu mają wspaniałe kariery, osiągnęły wielki sukces, jednak cała ich uwaga skupia się wokoło relacji z mężczyznami. Powoduje to wiele frustracji w nich samych. Zastanawiałam się dlaczego tak jest,że te niezależne kobiety zamiast cieszyć się wygodnym życiem, obsesyjnie szukają tej drugiej połowy....tak jakby same dla siebie były tylko połową.

Jeszcze 100 lat temu kobieta,  była całkowicie zależna od mężczyzny, zarabianie na rodzinę było tylko i wyłącznie rolą mężczyzn. Nic dziwnego, iż zdobycie odpowiedniego mężczyzny było niezbędne dla przetrwania kobiet w tamtym czasie. Niezależność i wolne myślenie u płci pięknej, była traktowana jako niebezpieczna. Model kobiecości był zupełnie inny. Jako ludzie jesteśmy stadni, i uczymy się życia po przez naśladowanie. Jest to najbliższa rodzina ale także społeczeństwo. Baśnie, mity i legendy zawsze spełniały rolę pewnych wytycznych. Uczyły dzieci jak sobie radzić z emocjami, i wyznaczały normy zachowań.  Żyjemy w okresie tak szybkich zmian cywilizacyjnych i społecznych, iż być może nie miałyśmy czasu zbudować sobie nowych modeli do naśladowania...(?)

Kiedy jesteśmy małe, historie i baśnie jakie są nam czytane i opowiadane kształtują nasze pojęcie o życiu. jest to fakt powszechnie znany współczesnej psychologii. Baśnie i legendy zawierają w sobie archetypy naszych wyobrażeń i przyszłych zachowań. I zastanawiam się, czy stare baśnie i legendy odpowiadają na wymagania dzisiejszej rzeczywistości? Na pewno kiedyś uczyły podstaw przetrwania, ale czy robią to dziś? Czy można zaryzykować stwierdzenie, iż świat się zmienił na tyle, że potrzebujemy nowych wzorców zachowań i modeli do naśladowania? Np. Kopciuszek to biedna dziewczynka maltretowana ofiara, która z pokorą znosi swój los, podświadoma wiadomość jest taka, że spotka ją za to nagroda w postaci księcia który ją uratuje a oprawców spotka zasłużona kara. Prawda czy fałsz? Myślę , że gdyby Kopciuszek poszła do psychoanalityka, to została by zdiagnozowana jako, Dorosłe Dziecko Narcystycznych rodziców, która przyjęła rolę kozła ofiarnego, stwierdzono by u niej duże prawdopodobieństwo do wchodzenia we współuzależnione związki i trafiła by na terapie zamiast do księcia.

W przypadku Królewny Śnieżki, nie wygląda to lepiej, kobieta silna jak macocha, królowa jest ukarana. Śnieżka zjada zatrute jabłko ,( symbol kobiecości  i seksualności w wielu kulturach)  i zasypia, i oczywiście lekarstwem na to może być tylko książę. Pokazuje że silna kobiecość niezależność i seksualność jest niebezpieczna i zła - bądź grzeczną i skromną. Mała syrenka, która oddaje swój głos w imię miłości do księcia. Głos, to wyrażanie siebie, podświadomy przekaz, musisz poświęcić swój głos by przetrwać, głos czyli wolną  wolę i niezależność .

Oczywiście bardzo to wszystko upraszczam. Symbolika tych baśni jest o wiele głębsza. Jednak nie da się ukryć faktu, że pewne symbole i informacje które na pewno miały znaczenie i były czymś bardzo ważnym w dawnym świecie męskiej dominacji, gdyż dla ówczesnych kobiet były gwarancją przetrwania, są nadal wgrywane, w nas, współczesne kobiety,  jak stare nagrania. Wystarczy spojrzeć na historie żeby widzieć, iż kobiety które wyrażały siebie, często kończyły w tragiczny sposób. Palone na stosie, jak Joanna D'Arc albo z odciętą głową jak Anna Boleyn. Nic dziwnego , że w baśniach i legendach istniała informacja, mówienie własnym głosem jest nie bezpieczne, czekaj na księcia, bądź bierna a przetrwasz. Można zadać sobie pytanie, jak działa ten stary schemat wgrywany w podświadomość dzieci we współczesnym świecie , które nie mają do czynienia, ze świętą inkwizycją, za to muszą chodzić do szkoły i żyć w kulturze facebooka. Jaki ma to sens, czy może robi więcej szkody niż pożytku? Moim zdaniem, jest to sprzeczny komunikat. Nie można być jednocześnie silną i słabą.

Jest jeszcze jedna ważna informacja, kto zadał sobie trud i zajrzał do oryginalnych wersji baśni i mitów, zobaczy, że często są dużo mroczniejsze niż wytarte współczesne wersje a ich symbolika jest o wiele głębsza. Archetypy w nich zawarte są uniwersalne i ponad czasowe. Jest wiele opracowań symboliki baśni i legend. Moja ulubiona to oczywiście "Biegająca z wilkami". Myślę , że warto się zastanowić jaką wersję danej historii przekazujemy dzieciom.

Wróćmy jednak do tematu, oglądałam ostatnio wywiad z Elizabeth Gilbert, i zwróciła ona uwagę na fakt , iż nie mamy zbyt wiele wzorców kobiet z których mogłybyśmy czerpać, i uczyć się mądrości. Stare sposoby nie działają. Nic dziwnego, że tak trudno jest nam się odnaleźć.

Indianie mówią, iż musi minąć 7 pokoleń aż pewien schemat myślowy zmieni się całkowicie. Mamy za sobą zaledwie ponad 100 lat emancypacji kobiet. Najpierw wyzwoliłyśmy się politycznie fizycznie potem mentalnie.  Seks w wielkim mieście był kręcony w latach 90. W ich mentalności bohaterek nadal widać małe dziewczynki czytające historie o  księżniczkach.. Jednak uważam, że serial ten był milowym krokiem na drodze do innego rodzaju wyzwolenia, mianowicie wyzwolenia emocjonalnego. Myślę, że największym sprawcom sukcesu tego serialu jest fakt, iż mówi on o uczuciach. To co i w jaki sposób czujemy jest bardzo ważne! Bohaterki są prawdziwe w tym co czują, i nie boją się tego okazywać. Niby nic takiego, serial często jest wyśmiewany, ale jeśli by spojrzeć jak przedstawiana była kobieta nawet dekadę wcześniej, jest to prawdziwa rewolucja.

Nowego rodzaju powieści dla nastolatków takie jak "Hunger Games" pisane są przez kobiety i ich bohaterkami są kobiety. Jest tam też obecny dramat moralny. Wyraźnie widać zmianę w mentalności, droga bohatera nie jest już tylko zarezerwowana dla mężczyzn. Myślę, że nie jest to też tylko powielanie męskiego archetypu w wersji super baba jak Lara Croft. Bohaterki są silne ale też dziewczęce, nie boją się pokazywać emocji i słabości.

Produkcje jak "Orange is New Black" są pełne wspaniałych kobiecych charakterów i skupiają się na relacjach między kobietami. Myślę, że film i telewizja są narzędziami dzięki którym budujemy nowe baśnie i nowe wzorce do naśladowania. Wszytko to dzieje się na naszych oczach, bardzo, bardzo szybko, i sądzę, że jest na dobrej drodze.

Stare baśnie i legendy są równie ważne, ale powinny być interpretowane nie tracąc swojej mądrości i głębi. Nawet przekaz lekkich komedii jak "How to be single" zmienia się z duchem czasu. A brzmi on, bądź sobą, czuj i spełniaj się, dla siebie, to wystarczy.

 

Sylwia Bartosz

Ostatnio zmienianyśroda, 24 sierpień 2016 04:44
Więcej w tej kategorii: « GALERA ŻYWOTA O SENSIE ŻYCIA »
powrót na górę