Logo

Recenzja książki ,,Co mi dała Irlandia,,

Zacznę od tego, o czym ta książka nie jest. Nie jest ona przewodnikiem po Irlandii. Nie pochyla się
w niej Kolasiński wyłącznie nad losem Polonii . Polaków czyni bohaterami tej opowieści wybiórczo
i w pewnym sensie tendencyjnie. Autor nie udziela też odpowiedzi na wieczne pytanie: „Jak jest
naprawdę”? Czytając tę książkę ma się wrażenie, że nie pisze on o rzeczach, które nie mają lub
nie miały w jakimś stopniu przełożenia na jego życie. Za każdą ludzką historią kryją się konkretne
osoby. Można by w tym względzie nazwać opowieść Kolasińskiego literaturą faktu. Z drugiej
strony, gatunek, którym się posługuje, wymusił na nim, bym ustosunkował się do tego, co opisuje.
Przedstwia zatem autor swój głęboko subiektywny obraz Zielonej Wyspy, jednak nie fantazjuje, nie
wymyśla, choć przydaje opisywanej rzeczywistości nieco barw. Świat przedstawiony w tej książce jest
realny, istnieje naprawdę. Nie wymyśla go na potrzebę chwili, lecz opowiada o tym, co sam widział,
słyszał, dotykał i smakował. Ta książka to Irlandia, Irlandczycy i Polacy tu żyjący odbierani przez
zmysły autora i przyswajani przez jego rozum. Jest on w opisie z lekka sarkastyczny, ale nie złośliwy.
Jeśli daje jakąś ocenę, to stara się, by była ona sprawiedliwa i uzasadnia ją. Są tu nasze życie, drobne
radości smutki, czasem tragedie; barwny korowód stereotypów i czarno – białych kompleksów.
To także chwile radości i wesołych uciech, opis szczęśliwych ludzi, którzy wyzwolili się w Irlandii z
lęków i wad wyuczonych. Jest ta książka jakimś osobistym wyzwaniem, próbą wyzwolenia, nas –
polskich emigrantów z Wysp – od tej ‘gęby’ i ‘pupy’, które przylepiają nam media w Polsce. Książka
Kolasińskiego przybliża czytelnikom Polaków z Irlandii. Jego opowieści, to Irlandia, którą osobiście
przeżył a z tej opowieści wynika, że nie był to nudny kawałek życia.

 

Do powstania tej książki posłużyły artykuły Kolasińskiego opublikowane w latach 2009-2011 w
mediach polonijnych w Irlandii: „Gazecie Polskiej”, „Naszym Głosie”, „Tygodniku PL” i miesięczniku
MIR oraz na portalach, irlandia.ie, polskiexpress.ie a także w tygodniku „NIE” w Polsce.

 

Autorem ostatniego rozdziału jest doktor Brian Earls, emerytowany dyplomata, miłośnik
Polski, który w latach 1999 – 2004 przebywał w Warszawie jako vice-ambasador Irlandii.
Zamieszczamy zatem jego refleksje na temat Polski, Irlandii i naszych jakże podobnych
dziejów a także zwykłych codziennych uciech, jakie czekają na każdego w Polsce i Irlandii.

 

MG

Irlandia.ie