Logo

2 letnia Wiktoria nie żyje

Jej ojciec 28 letni Sebastian Sz. skatował dziecko na śmierć. Odwieziona do szpitala, nieprzytomna dziewczynka po kilku godzinach zmarła. Ojciec dziecka trafił do aresztu.

fire-sorrow

Było po 3 w nocy, gdy pod kamienicę, w której mieszkała rodzina podjechało pogotowie. Roztrzęsiona Joanna M. matka Wiktorii stała w drzwiach z nieprzytomną córką w objęciach i czekała na lekarzy. Sebastian Sz. ostatnie chwile spędził z dziewczynką sam. Przesłuchiwany przez policje twierdził, że ślady na ciele dziecka pewnie powstały, kiedy dziecko SAMO poobijało się o meble. Po pewnym czasie zmienił zeznania twierdząc, że obrażenia mogły powstać w wyniku prowadzonej przez niego reanimacji.

Policjanci nie dali wiary w jego słowa i aresztowali go. Wiedzieli, że 4 lata temu podejrzany wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad swoim synem z poprzedniego małżeństwa. Chłopiec  miał wtedy jedynie kilka miesięcy.
Matka dziewczynki nie usłyszała zarzutu współudziału w pobiciu Wiktorii. Na razie przebywa u swoich rodziców, gdzie przeniosła się, by we względnym spokoju odpoczywać. Pani Joanna jest w 8 miesiącu ciąży.

Jednakże już wcześniej pojawiły się podejrzenia o znęcanie się nad Wiktorią. W ubiegłym roku pracownicy szpitala zawiadomili policję, że znajduje się u nich dziecko z licznymi siniakami wskazującymi na pobicie. Prokuratura jednak umorzyła sprawę, ponieważ matka powiedziała, że córka sama nabiła sobie siniaki, gdyż to bardzo żywe dziecko.
Wszystko wskazuje jednak na to, że ojciec bił już wcześniej Wiktorię.

Prokuratura skierowała wniosek do sądu o aresztowanie Sebastiana Sz. na 3 miesiące. Ale prawdopodobnie zmieniona zostanie kwalifikacja czynu na zabójstwo.
Zwyrodnialec prawdopodobnie szybko nie wyjdzie na wolność.

Irlandia.ie